4 stycznia, po pięciu latach spędzonych w klubie, Mateusz Klich rozegrał swój ostatni mecz dla Leeds United przed transferem do MLS. Wzruszony Polak pożegnał się z kibicami i drużyną z imponującymi łzami na twarzy.

Pięcioletnia przygoda Mateusza Klicha w Premier League nie poszła na marne. Kiedy założył koszulki piłkarskie, zmienił się w wojownika, osiągając najwyższy poziom w Anglii z Leeds United. Rozegrał 195 meczów i ma na swoim koncie 24 gole i 21 asyst.

Ceremonia pożegnania kolegów z drużyny i trenerów jest niezwykła. Po meczu ustawili się w jednym szeregu, każdy przywdziewał koszulka Leeds United z wizerunkiem i numerem pomocnika reprezentacji Polski, co doprowadziło Klicha do łez. „Droga rodzino Leeds United. Kiedy przyjechałem z Holandii w 2017 roku, miałem ogromne oczekiwania co do mojej przygody w Wielkiej Brytanii. Podczas gdy pierwszy rok był jak koszmar, reszta była jednym. Piękny sen. Nigdy nie zapomnę spędzonego tutaj czasu” – zadeklarował Polak.