Włoski wieczór był pełen rozpaczy i żalu. Azzurri, którzy trzymają się zasady 1:0 i wygrali Mistrzostwa Świata w 2006 roku, przegrali 2:5 z Bośnią i Hercegowiną, nie grając na Mistrzostwach Świata po raz trzeci z rzędu. Ich występ był tak absurdalny, że ludzie zastanawiali się: Czy ten w niebieskich koszulki piłkarskie to prawdziwa włoska drużyna?
Trzy Mistrzostwa Świata, całe pokolenie piłkarzy. Niestety, Donnarumma i jego koledzy z drużyny pozostaną nieuchwytni na Mistrzostwach Świata przez kolejne cztery lata. To nie kwestia szczęścia; to raczej cztery zardzewiałe noże: „konserwatywna taktyka, załamanie w grze, przestarzały system i zawodna akademia młodzieżowa”, które hamują rozwój włoskiej piłki nożnej.
W jaskrawym kontraście do tragedii Włoch, Bośnia i Hercegowina, licząca zaledwie 3,18 miliona mieszkańców, dokonała prawdziwego cudu! Kapitan Dzeko, noszący koszulki piłkarskie Reprezentacja z numerem 11, płonął wściekłością i zdeterminowany, by dać nauczkę niedoceniającej włoskiej drużynie Bośni i Hercegowiny, i z pewnością to zrobił. 41-letni weteran rozegrał cały mecz pomimo kontuzji, a radość ze spełnienia marzenia sprawiła, że zignorował ból.