W blasku świateł Emirates Stadium Arsenal i Crystal Palace toczyły zacięty bój, a remis utrzymywał się aż do ósmej serii rzutów karnych. Obrońca Crystal Palace, Maxence Lacroix, szesnasty wykonawca rzutu karnego, padł ofiarą, a jego rzut karny obronił Kepa, ubrany w koszulka Arsenal.

Rzuty karne wystawiają na próbę nie tylko umiejętności zawodników i bramkarzy, ale także ich siłę psychiczną. Siła psychiczna Kepy była widoczna; od piątej serii konsekwentnie rzucał się w prawo. Postawił na to, że koledzy z drużyny wykorzystają każdy rzut karny i na strategię czekania na „królika” w jego kierunku. Lacroix, oczywiście, stał się tym królikiem.

Ostatecznie wynik brzmiał 9-8 i Arsenal awansował! Jednak Walter Benítez, grający w koszulki piłkarskie Bramkarskie Crystal Palace z numerem 44, otrzymał najwyższą notę w meczu – 9,8. Nie ma w tym przesady; w całym meczu popisał się co najmniej siedmioma światowej klasy obronami, co było prawdziwą „murem westchnień”. Obaj bramkarze również mocno się uściskali po meczu, a ich znakomite występy wspólnie określiły intensywność spotkania.