Po 11 latach AC Milan wrócił do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ponad 70 000 fanów noszących koszulka AC Milan kibicowało drużynie na swój własny, wyjątkowy sposób: na trybunach widniały czerwone, czarno-białe kartki symbolizujące czerwoną palmę Mediolanu. , chwycił zamaskowanego mężczyznę reprezentującego Neapol: „Los jest w naszych rękach!”
To jest Mediolan! Choć Neapol grał w tym sezonie najpiękniejszą piłkę nożną w Europie, w starciu z AC Milan, który ma 22 punkty mniej od siebie, występ Sky Blues jest zawsze trochę mniej przekonujący. W tym meczu Sky Blues weszli do stanu szybciej niż 7-krotny zwycięzca Ligi Mistrzów. Linia obrony złożona z czerwono-czarnych koszulki piłkarskie była kiedyś chwiejna, ale zespół Pioli przetrwał próbę. Wynik 0:4 na stadionie Maradona 10 dni temu nie był przypadkiem!
Przy dźwiękach silnika motocykla Rafaela Leona, AC Milan w końcu obudził się pod czujnym okiem kibiców gospodarzy. Szybki kontratak, atak pionowy, śmiały przełam, pęd do bramki przeciwnika. Bramka Bennacera! Maignan ratuje! 1:0 do końca! Zabrzmiał końcowy gwizdek, zapach prochu strzelniczego się rozwiał, a karnawał na San Siro został powstrzymany, bo w „drugiej połowie” 180-minutowego pojedynku wciąż były zmienne.